Drukuj

powiększPrezentujemy kolejne fragmenty korespondencji Napoleona Bonaparte do dowódców swoich wojsk pisane z kwatery w Ostródzie.

Ostróda, 4 marca 1807r., godzina 6 rano.
Do generała Morand'a w Olsztynie.
Posyłam Wam oficera wywiadu by dowiedzieć się co to za poruszenie nastąpiło wokół Olsztyna i poznać ruchy nieprzyjaciela na naszym prawym skrzydle...

Wysyłam też dywizję dragonów Milhaud'a, która ma rozkaz udać się w waszą stronę. Pisaliście ostatnio w waszych listach do sztabu głównego, że natknęliście się na nieprzyjacielskś piechotę pod Pasymiem. Dajcie mi znać czy były tam także oddziały kawalerii i kozaków. Czy przeciwnik ma jeszcze piechotę w Barczewie? Powiedzcie od kiedy wojska rosyjskie stoją w bezruchu i czy nasze posterunki znajdują się pod Wolnicą? Ja wtedy rozkażę ponownie zająć Dobre Miasto i obserwować ruchy wzdłuż linii Łyny. Wy macie dogodne położenie by posłać tam zwiadowców. Nie żałujcie na nich pieniędzy i raportujcie mi dwa razy dziennie czego się dowiedzieliście.

 

Ostróda, 4 marca 1807r., godzina 9 wieczorem
Do marszałka Davout'a.
Mój Kuzynie, dowiedziałem się, że w okolicach Dobrego Miasta przemieszczano artylerię a ja nie mam żadnego raportu z tych wydarzeń. Z racji waszego środkowego położenia z całą pewnością nie uszło to waszej uwadze. Piszcie mi jak najczęściej, poślijcie także oficerów do Dobrego Miasta oraz do awangardy marszałka Soult'a by przekazać mi informacje co tam się dzieje. Zdaje się, że nieprzyjaciel soś poczynił tak by pozorować ruch na naszą prawą flankę, nie wiem czy jest zdeterminowany by użyć siły. Pewności jednak nie ma. Jeśli tylko zauważycie jakieś podejrzane ruchy raportujcie mi o tym.


Ostróda, 4 marca 1807r., godzina 9 wieczorem.
Do marszałka Soult'a
Mój kuzynie, nieprzyjaciel pojawił się w sile jednego pułku piechoty pod Barczewem. Wszystko wskazywało, że wykonywał on ruch w stronę naszej prawej flanki. Jednak słaby opór w Dobrym Mieście pozwala przypuszczać, że jego działania nie niosą większego zagrożenia. Mniemam także, iż nie ma przeciwwskazań abyście pozostali na swojej pozycji. Bądźcie mimo to w komunikacji z marszałkiem Ney'em. Nie otrzymałem dziś jeszcze od niego żadnych raportów i nie wiem dokładnie czy na jego pozycji jest względny spokój. Jego straże przednie znajdują się w Piotrowcu. Jeżeli nieprzyjaciel stoi głównymi siłami w Lidzbarku Warmińskim, to nic nieprzewidzianego nie szykuje; więc nie ma się co niepokoić. Podobno nie stawiał też oporu pod Spędami i Braniewem. Prawdopodobnie nie ma też żadnych oddziałów w Pieniężnie. Czekam zatem na nowe raporty od Was. Jeśli Rosjanie nie wykonają żadnego ruchu na naszej prawej flance to pozostańcie na kwaterze. W przeciwnym wypadku mam zamiar uderzyć na jego prawe skrzydło. Poślijcie oficera do Dobrego Miasta. Gdyby zaatakowano marszałka Ney'a będziemy go wspierać. Przekażcie także nowe raporty do księcia Ponte-Corvo. Ja rozkazałem mu udać się na Spędy z poleceniem kontaktowania się z Wami, co do posunięć nieprzyjaciela.


Ostróda, 4 marca 1807r., godzina 9 wieczorem.
Do generała Bertrand'a w Dobrym Mieście.
Wasze listy nie mówią mi nic. Wy natomiast mieliście dowiedzieć się nazw pułków przeciwnika, jego dywizji, dowódców którzy im komenderowali oraz sto innych rzeczy; wszystko jest bardzo ważne: morale wojska, sposób zaopatrzenia, siły poszczególnych korpusów, wszystko to co wiadomo o pułkownikach i oficerach poszczególnych formacji. Spodziewałem się kilka stron raportu, a co widzę - zaledwie dwie linijki.