Drukuj

Dardanele7 kwietnia 1807r. Napoleon wystosował list do Selima III - sułtana tureckiego z gratulacjami odniesienia sukcesu nad flotą angielską admirała John'a Thomasa Duckwortha. Dzięki wsparciu Francji wojskom porty udało się przeprowadzić udaną obronę Stambułu (Konstantynopol) przed angielskim bombardowaniem, a także wyprzeć nieprzyjacielskie statki z cieśniny Dardanelskiej.

10 lutego 1807 roku eskadra admirała Duckwortha dokonała koncentracji przy wejściu do cieśniny Dardanele. Z powodu braku sprzyjających wiatrów statki wpłynęły tam dopiero dziewięć dni później. Zwłoka ta pozwoliła wojskom sułtana przygotować obronę miasta, oraz ostrzelać angielskie okręty.
Zbliżający się koniec Ramadanu spowodował jednak odczuwalne braki przy obsłudze baterii. Sytuację wykorzystali Anglicy, którzy podpłynęli pod Konstantynopol. Zrezygnowali jednak z dłuższego ostrzeliwania miasta. Pojmali jeden lekki okręt turecki oraz kilka barek. W drodze powrotnej statki Duckworth'a zostały ostrzelane przez nowe baterie ciężkich armat tureckich. Admirał nie widząc dalszego sensu działania oraz mając całkiem poważne uszkodzenia okrętów liniowych, postanowił wycofać się na wyspę Korfu.

 

Kamieniec Suski, 7 kwietnia 1807r.
Do Sułtana Selima
Bardzo wysoki, niezwykle wielkoduszny, potężny i niezwyciężony Książę, Wielki Cesarzu Muzułmanów, Sułtanie Selimie, nasz kochany i wierny Przyjacielu, który cały w honory i wszelkie cnoty obfitujesz: Niech Bóg zechce napełnić pomyślnością dni Waszej Wysokości. Bądź zdrów i bardzo szczęśliw.
Ja odebrałem list od Waszej Wysokości 9 marca. Mój ambasador zdał mi z wszystkiego pisemne relacje. Siła, którą Wasza Wysokość pokazał, odnosząc w tych okolicznościach tak znaczne i zdecydowane zwycięstwo spowodowała odwrót floty angielskiej. Środki, które powziąłeś by zakazać handlu towarami angielskimi są najsprawiedliwszą karą, będącą niezwykle dotkliwą dla tego kupieckiego i zachłannego narodu.
Należałoby Waszej Wysokości posłać na Dardanele więcej dział, a przede wszystkim moździerzy i zalecić ćwiczenia dla kanonierów. Bardzo bym chciał, aby siły Waszej Wysokości nie wychodziły wcale na Morze Śródziemne; wręcz przeciwnie - niech operują na Morzu Czarnym, zadając wiele strat nieprzyjacielowi.
Jak widzę mój ambasador po raz kolejny dopełnił swych obowązków będąc miłym dla Waszej Wysokości, z czego jestem niepomiernie zadowolony. Przyznałem mu order Legii Honorowej. Chciałbym, aby Wasza Wysokość przekazała mu tę wiadomość. Rozkazałem również, aby ta wielka odznaka została wysłana z tym listem. Proszę, niech Wasza Wysokość zechce mu ją wręczyć. Będzie to miało tym większe znaczenie, jeśli otrzyma ją z rąk tak wielkiego władcy. Wszystkie projekty Waszej Wysokości, o których zawiadomił mnie ambasador, a któremu ja odpowiedziałem szyfrogramem są godne uwagi i zapewne zostaną uwieńczone pełnym sukcesem. Obaj chcemy pokoju, ale pokoju honorowego, który pozwoli wszystkim potęgom robić to, co im podpowiada własny interes; pokoju, który nie dopuszcza żadnych ingerencji wewnętrznych.
Przedmiotem preliminariów każdego zawartego pokoju będzie zawsze zapis o pełnej niezależności wszystkich państw Waszej Wysokości. Możesz liczyć Wasza Wysokość na moją pomoc w tych szlachetnych dla Europy działaniach mających przywrócić właściwą pozycję cesarstwa otomańskiego, tak samo jak ja liczę na Twoją. Kończąc ten list proszę Boga, aby powiększył radość Waszej Wysokości oraz niech napełni was chwałą i pomyślnością prowadząc do szczęścia.
Wasz bardzo dobry i dozgonny przyjaciel.
Pisano w zamku cesarskim w Kamieńcu Suskim, 7 kwietnia roku 1807.

Sebastiani
Ambasador francuski w Stambule - Horatio Sebastiani