Drukuj

Galeria zdjęć20 października 2013 r. w Lipsku (Saksonia) obchodzono 200. rocznicę Bitwy Narodów z 1813 r. W zorganizowanej z wielkim rozmachem rekonstrukcji wzięło udział ponad 6000 rekonstruktorów z całej Europy. Pierwsi żołnierze ściągnęli do Lipska już w środę 16 października. Z racji wysokiej liczby rekonstruktorów, zorganizowano kilka oddzielnych obozów skupiających oddziały napoleońskie oraz koalicjantów.

 

GRH 10 Compagnie du 1er Reg. de l'Artillerie a Pied z Gminy Jonkowo została skierowana do obozu w Agra Park, w okolicach którego mieściły się oddziały francuskie i polskie walczące pod Lipskiem dwieście lat temu. Nasi rekonstruktorzy brali udział w ćwiczeniach bojowych, inspekcjach wojskowych, jak również odprawach sztabu wojennego.

Inscenizacja bitwy odbyła się na przedmieściach Lipska w niedzielę 20 października. Widowisko oglądało przeszło 40 tys. widzów z Niemiec ale także innych krajów europejskich.

Po bitwie pod Dreznem, Napoleonowi nie udało się zdobyć Berlina. Podjął więc decyzje o wycofaniu się na zachód, przekraczając pod koniec września Łabę i organizując swoje siły wokół Lipska. Miało to na celu przede wszystkim ochronę swoich linii komunikacyjnych, a także zamknięcie drogi wojskom koalicji w głąb państw niemieckich. Armia francuska została skoncentrowana na obszarze od Taucha, przez Stötteritz, gdzie ulokowano dowództwo, aż do Lindenau.

Armia Śląska złożona przede wszystkim z Prusaków nadciągała z kierunku Wartenburga, Austriacy, Czesi i Rosjanie od Drezna, a siły szwedzkie Bernadotte'a od północy. W sumie Francuzi mieli  ok. 150 tys. żołnierzy, zaś sprzymierzeni 320 tys. - obie strony posiadały potężną artylerię skupiającą po obu stronach ponad 2 tys, dział.

Decydująca bitwa rozpoczęła się 16 października atakiem 78 tys. żołnierzy sprzymierzonych od południa (na Wachau, Markleenberg i Liebertwolkwitz) i 54 tys. od północy. Główne uderzenie czesko-austriackie poszło na VIII korpus polski księcia Poniatowskiego (został po raz pierwszy ranny). Polacy otrzymali wsparcie Francuzów z korpusu Macdonalda. Wachau kilkukrotnie przechodziło z rąk do rąk. Koło południa wojska czesko-austriackie Schwarzenberga zajęły Markkleeberg.

Napoleon rzucił do walk dwa korpusy, wsparte potężną baterią Drouota składającą się z 80 ciężkich dział. Centrum wojsk austriackich zostało przełamane. Cesarz nie miał jednak dostatecznych sił, by zadać przeciwnikowi ostateczny cios. Tymczasem na północy wojska pruskie w liczbie ponad 50 tys. ludzi usiłowały przebić się w kierunku Möckern. Skutecznie powstrzymywani przez oddziały Marmonta wspieranego przez dywizję Dąbrowskiego nie zdołali 16 października podejść pod Lipsk.

powiększ

Pierwszy dzień bitwy nie przyniósł rozstrzygnęcia żadnej ze stron. Sprzymierzeni wykorzystali osłonę nocy na ściągnięcie dodatkowych posiłków (m.in. szybki marsz od północnego-wschodu korpusu szwedzkiego Bernadotte'a). Cesarz Francuzów takiej możliwości nie miał. W obozie napoleońskim dało sie zauważyć upadek ducha bojowego. Napoleon chcąc podnieść morale żołnierzy oraz dać wyraz swojemu zadowoleniu z postawy Polaków mianował wieczorem 16 października 1813 r. księcia Józefa Poniatowskiego marszałkiem cesarstwa.

Następnego dnia obie strony toczyły potyczki w oczekiwaniu na nadejście posiłków. Pod Lipsk ściągnęły wspomniane wojska szwedzkie oraz oddziały rosyjskie Bennigsena. W zaistniałej sytuacji Napoleon zrezygnował z planu rozbicia przynajmniej jednego zgrupowania wojsk sprzymierzonych. Podjął decyzję o przygotowaniu odwrotu za rzekę Soławę przez Lindenau i Lützen. Wieczorem 17 października wojska sprzymierzonych połączyły się tworząc półpierścień rozpościerający się od północy, aż na południe Lipska.

O świcie 18 października sprzymierzeni przypuścili silny atak ze wszystkich stron. Jako pierwsze do przedmieść Lipska dotarły oddziały pruskie Blüchera. Na 40-kilometrowym walczyło ze sobą ponad 400 tys. żołnierzy. Szczególnie zacięte walki toczyły się o strategiczne miejscowości: Probstheyda i Schönfeld. W tej drugiej miejscowości w trakcie ataku na oddziały Bernadotte’a i Bülowa dywizja saska walcząca po stronie Napoleona nieoczekiwanie przeszła na stronę nieprzyjaciela i uderzyła na dywizję francuską Durutte’a.  Od tej pory Napoleon nie miał już sprzymierzeńców za wyjątkiem Polaków. Po przeszło 9 godzinach bitwy siły cesarza zostały uszczuplone do 120 tys.

powieksz

Po zapadnięciu zmroku Napoleon wydał rozkaz odwrotu z pozycji lipskiej. Niestety ewakuacja prowadzona była bardzo chaotycznie. Dodatkową trudność sprawiały liczne mokradła znajdujące się na zachód od miasta. Wielu żołnierzy w panice odłączyło się od swoich oddziałów i na własną rękę próbowało wydostać się z okrążenia. Jedynie twarda postawa żołnierzy Bertranda oraz Durutte’a nie doprowadziły do odcięcia jedynej drogi odwrotu.

Nocą z 18 na 19 października spod Lipska wycofały się korpusy Ney’a, Augerau Victora, a także gwardia. Do południa następnego dnia pod nieprzyjacielskim ostrzałem wycofały się za Elsterę oddziały Souham’a i Marmont’a. Na prawym brzegu rzeki pozostały korpusy Macdonalda, Lauristona i Poniatowskiego. Napoleon powierzył też temu ostatniemu naczelne dowództwo nad ariergardą. Polski korpus, który rozpoczął już odwrót został zatrzymany w celu osłony mostu w Lindenau. Na nieszczęście oficer pełniący straż przy moście opuścił stanowisko przekazując dowództwo sierżantowi (a ten z kolei kapralowi). Nowy, niedoświadczony dowódca przyczółka mostowego widząc nadchodzące oddziały polskie, uznał ich za prusaków i polecił wysadzić w powietrze kamienny most. Tym samym zamknął jedyną drogę odwrotu dla VIII korpusu. W pułapce znalazły się też resztki korpusu Macdonalda. Tymczasem sprzymierzeni przez następnych kilka godzin zajmowali się likwidacją ostatnich punktów oporu w mieście. Do niewoli dostali się generałowie Lauriston i Reynier. Marszałek Macdonald przepłynął rzekę Elsterę, trzymając się belki.

Ranny dwukrotnie Poniatowski na czele kirasjerów i krakusów płk. Dziekońskiego wykonał na ulicach Lipska kilka znakomitych szarż, a następnie przebił się przez pruskie oddziały piechoty w kierunku zabagnionej rzeczki Pleissy. W trakcie tego manewru otrzymał kolejny postrzał. Udało mu się jednak w asyście adiutantów Szyckiego i Kickiego przebić na drugi brzeg . W pogoń za uchodzącymi Polakami ruszyły oddziały pruskie. W trakcie ucieczki nieprzyjaciel zastrzelił obu adiutantów księcia. Ten widząc beznadziejność sytuacji rzucił się na koniu w nurt Elstery. Przebywszy połowę rzeki został po raz czwarty ugodzony kulą w pierś. Strzał ten powalił księcia, który spadając z konia pogrążył się w nurtach rzeki. Na pomoc skoczył mu adiutant, Francuz Hipolit de Blechamps, ale sam nie umiejąc pływać, stracił życie u boku swego wodza.

W mieście pozostały oddziały piechoty korpusu polskiego, które pod naporem nieprzyjaciela złożyły broń. Do niewoli dostał się cały sztab VIII korpusu, w tym 13 generałów.

Trzydniowa batalia przyniosła straty sięgające 60 tys. zabitych, rannych i jeńców po stronie napoleońskiej oraz 65 tyś po stronie sprzymierzonych. Bitwa Narodów zmusiła cesarza do odwrotu za Ren. Kraje niemieckie zostały dla Napoleona definitywnie utracone.

RELACJA Z BITWY W TELEWIZJI NIEMIECKIEJ MDR >>

CZYTAJ WIĘCEJ >>

Galeria

Na polu bitwy - Lipsk 2013